Wisła Kraków
YouTube/Wisła Kraków
Autor Wojciech Olszowy - 13 Grudnia 2020

Trener Wisły Kraków grzmiał po meczu z Legią. Publicznie skrytykował dwóch swoich graczy, padły mocne słowa

Wisła Kraków ma nowego trener, Petera Hyballę. Drugi mecz Niemca w roli szkoleniowca nie był udany. Jego zespół poległ w starciu z Legią Warszawa. Trener nie krył rozczarowania z takiego wyniku. Na pomeczowej konferencji podzielił się swoimi przemyśleniami. Najbardziej dostało się dwójce piłkarzy

  • Wisła Kraków zatrudniła nowego trenera, Petera Hyballę
  • Dla Niemca to był drugi mecz. W pierwszym zremisował z Cracovią
  • Teraz przegrał z Legią Warszawa 1:2
  • Po meczu ostro skrytykował swój zespół

Wisła Kraków fatalnie radzi sobie w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Tylko dwa zwycięstwa i aż pięć remisów oraz sześć porażek na koncie. "Biała Gwiazda" straciła już sporo punktów i jest bliska miejsca spadkowego. Ligę opuści tylko ostatni zespół. W tym momencie na samym dnie tabeli jest Podbeskidzie Bielsko-Biała z dorobkiem dziewięciu punktów. Wisła ma tylko dwa oczka przewagi. Taka sytuacja wymusiła zmianę trenera. Artura Skowronka zastąpił Peter Hyballa. Początek pracy nowego szkoleniowca póki co niewiele zmienia.

Zaskakująca decyzja największego talentu w polskiej piłce. Miał trafić do uczestnika Ligi Mistrzów, wybrał EkstraklasęZaskakująca decyzja największego talentu w polskiej piłce. Miał trafić do uczestnika Ligi Mistrzów, wybrał EkstraklasęCzytaj dalej

Wisła Kraków z nowym trenerem i starymi problemami

Peter Hyballa stanowisko szkoleniowca Wisły Kraków objął na początku grudnia. To trener o sporym doświadczeniu. Dużo pracował w młodzieżowym futbolu. Był trenerem młodych piłkarzy Bayeru Leverkusen, Borussi Dortmund czy Wolfsburga. W dorosłej piłce trenował m. in. holenderskie NEC Nijmegen i NAC Breda, austriacki Sturm Graz czy słowacką Dunajską Stredę.

Debiut w roli trenera Wisły Kraków miał miejsce w derbach Krakowa z Cracovią. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. "Biała Gwiazda" bliska zwycięstwa. W 61. minucie prowadzili 1:0 po bramce z rzutu karnego, którego wykonał Felicio Brown Forbes. Ten sam piłkarz sześć minut później osłabił swój zespół, gdyż zobaczył czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. W 85. minucie rywale wyrównali i ostatecznie Wisła z Cracovią podzielili się punktami. Więcej jednak mówiono o skandalicznym zachowaniu prezesa "Pasów", Janusza Filipiaka.

Szansę rehabilitacji piłkarze Wisły Kraków mieli w następnej kolejce. Na stadion przy ul. Reymonta przyjechał lider Ekstraklasy, Legia Warszawa. Na tle mistrza Polski zaprezentowali się całkiem dobrze. Prowadzili od 12. minuty po golu Yawa Yeboah'a. Legia miała problemy z zespołem Hyballi. Gospodarze utrudniali grę przeciwnikom wysokim i bardzo agresywnym pressingiem.

Odezwały się jednak stare problemy Wisły. Ponownie o stracie punktów zdecydowały błędy w końcówce, podobnie jak w starciu z Cracovią. Katem Wiślaków był Tomas Pekhart. Najpierw zdobył bramkę z rzutu karnego, sprokurowanego przez Chukę, a następnie dołożył gola strzałem głową.

Pechowy powrót Kamila Grosickiego do Premier League. W końcu dostał szansę, ale nie zapamięta jej dobrzePechowy powrót Kamila Grosickiego do Premier League. W końcu dostał szansę, ale nie zapamięta jej dobrzeCzytaj dalej

Wisła Kraków. Ostre słowa trenera po porażce.

Dla Wisły Kraków to kolejna głupia strata ważnych punktów. Sytuacja w tabeli po dwóch meczach pod wodzą nowego trenera nie uległa zmianie. Petera Hyballę szczególnie rozczarowała postawa jego piłkarzy przy utracie pierwszej bramki. - To było głupie zachowanie. Straciliśmy gola po głupim rzucie karnym. - mówi trener. - A gol na 2:1 dla Legii padł dlatego, że nie naciskaliśmy wystarczająco na skrzydłowych - zauważa.

Starcia z Legią nie będzie też dobrze wspominać Michał Mak. Zawodnik opuścił boisku już w przerwie, a po meczu został publicznie skrytykowany przez trenera. - Grał źle, nie rozumiał wszystkich poleceń dotyczących pressingu. Do tego miał już na koncie żółtą kartkę. Nie było to najlepsze spotkanie w jego wykonaniu - powiedział Peter Hyballa.

Szkoleniowiec Wisły Kraków dostrzegł jednak pewne plusy w grze swojej drużyny. - Super graliśmy pressingiem, widać było nasz nowy styl gry, stwarzaliśmy okazje. Ale mieliśmy też problemy, które wynikają z tego, że kondycyjnie nie wyglądamy najlepiej. Z tygodnia na tydzień będzie się to jednak poprawiało. Jeśli będziemy lepsi kondycyjnie, będziemy takie spotkania wygrywać - uważa Niemiec.

Kolejny przeciwnik jest równie trudny. Na zakończenie zmagań w 2020 roku, Wisła Kraków uda się do Poznania, gdzie zmierzy się z Lechem. Mecz w sobotę 19 grudnia, o godzinie 20.00.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News