Joanna Jędrzejczyk
Facebook Joanna Jędrzejczyk
Autor Mateusz Dziubiński - 9 Marca 2020

Joanna Jędrzejczyk nabawiła się kontuzji. Lekarz zabrał głos w sprawie zdrowia sportsmenki (ZDJĘCIE)

Joanna Jędrzejczyk w nocy z soboty na niedzielę stoczyła walkę o mistrzowski pas UFC w kategorii słomkowej. Nasza zawodniczka przegrała niejednogłośnie na punkty z broniącą tytułu Chinką Weili Zhang. Po walce więcej niż o wyniku mówiło się o strasznie wyglądającej kontuzji Polki.

Joanna Jędrzejczyk na sobotniej gali UFC 248 w Las Vegas stanęła naprzeciwko aktualnej mistrzyni świata w wadze słomkowej Weili Zhang. Chinka uważana była za faworytkę pojedynku, mimo znacznie większego doświadczenia Polki. Między obiema zawodniczkami nie brakowało “złej krwi”.

Joanna Jędrzejczyk przegrała z Chinką

Panie już na długo przed walką nie stroniły od potyczki, tyle że tej w social mediach. Zhang nie spodobał się post Jędrzejczyk parodiujący plakat zapowiadający starcie w Las Vegas. Na grafice Jędrzejczyk ustawiona obok Zhang miała założoną maskę ochronną. Było to oczywiste nawiązanie do epidemii koronawirusa, który swe źródło ma w Chinach. Chinka w mocnych słowach skrytykowała tego typu parodię, a przy okazji treningu otwartego dla mediów i kibiców, na widok polskiej flagi, skierowała do dzierżących ją Polaków obraźliwy gest w postaci wysuniętego środkowego palca.

Jędrzejczyk za swój wpis przeprosiła, Zhang za swoje zachowanie już nie. Po walce tylko Zhang mogła odczuwać satysfakcję, gdyż po wyrównanych pięciu rundach to ją sędziowie ogłosili zwyciężczynią. My jednak bardziej niż wynikiem martwiliśmy się o stan zdrowia naszej mistrzyni, która musiała pilnie skorzystać z pomocy lekarza.

Kontuzja Jędrzejczyk wyglądała fatalnie

Powodem był krwiak obejmujący dużą część twarzy Jędrzejczyk. Polka nie wzięła udziału w konferencji prasowej po walce. Musiała natychmiast udać się do szpitala z fatalnie wyglądającą kontuzją. Jędrzejczyk przyjęła mnóstwo ciosów na głowę od słynącej z siły uderzenia Chinki, przez co w trakcie walki na jej twarzy zaczął rosnąć coraz większy krwiak. Po walce duża część twarzy Polki nie wyglądała dobrze. Wystarczy spojrzeć na porównanie wyglądu Jędrzejczyk na starcie walki i tuż po jej zakończeniu


Jak się okazało, na całe szczęście badania nie wykazały żadnych poważniejszych uszkodzeń w organizmie Joanny Jędrzejczyk. Może się to wydawać wręcz niemożliwe, patrząc na stan w jakim nasza zawodniczka opuszczała ring. Z odpowiedzią przyszedł lekarz specjalizujący się w medycynie fizykalnej i rehabilitacji, Brian Sutterer, który prowadzi własny kanał YouTube poświęcony właśnie kontuzjom sportowców.

Liczne naczynia krwionośne w obrębie czoła, są chronione jedynie przez cienką skórę, co sprawia, że miejsce to jest podatne na urazy takie jak krwiak czy opuchlizna. Każdy mocniejszy cios prowadzi do miażdżenia tych naczyń o twarde kości czaszki. Taki uraz może zatem szybko rozejść się po powierzchni czoła, sięgając nawet do oczu.

Zdaniem lekarza uraz naszej zawodniczki nie był niebezpieczny i nie stwarzał zagrożenia dla zdrowia i życia. Decyzja sędziów o nieprzerywaniu walki była słuszna, bowiem należało tak postąpić, tylko gdyby kontuzja ograniczała zdolność widzenia Polki. Stutterer dodał również, że nie jest zdziwiony szybkim wypinaniem Jędrzejczyk ze szpitala, gdyż jedyne co w przypadku tego typu urazu mogli zastosować lekarze to okłady z lodu, ewentualnie delikatne nacięcie na czole, by pozbyć się zgromadzonej tam krwi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kobieta uwięziona w mieszkaniu z ciałem zmarłego męża. Podejrzewano u niego zakażenie wirusem z Chin
  2. Koronawirus w Warszawie. Zamknięte szkoły, uczelnie, kina teatry. Jak będzie wyglądała komunikacja miejska?
  3. Artur Szpilka komentuje kontrowersyjne zwycięstwo. Absurdalna opinia pięściarza
  4. Reprezentant Polski kontuzjowany. Zszedł z murawy już w pierwszej połowie meczu
  5. Zbigniew Boniek zabrał głos ws. meczów kadry. Kibice zostaną wpuszczeni na stadion?
  6. Nigdy nie powinno się łączyć kotletów schabowych z ziemniakami. Połączenie wywołuje poważne zaburzenia w układzie pokarmowym

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News