Justyna Kowalczyk dramat
AFP/EAST NEWS
Autor Wiadomości Ze Stadionu - 27 Czerwca 2020

Wielki dramat Justyny Kowalczyk. Jej dziecko zmarło. Wyznanie polskiej mistrzyni poruszyło nas do łez, bolesna prawda

Justyna Kowalczyk jest jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii polskiego sportu. Ma na koncie pięć medali olimpijskich i cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w cyklu Pucharu Świata. Mało kto wie, że za sukcesami Kowalczyk kryje się jej osobisty dramat.

Justyna Kowalczyk jest ikoną sportów zimowych nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Polka w 2010 roku podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver zdobyła drugi złoty medal w historii startów Polaków na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Kowalczyk spopularyzowała w Polsce biegi narciarskie i dzięki jej staraniom w naszym kraju odbyły się zawody Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Widok grobu Kazimierza Deyny zapiera dech w piersiach. Od jego śmierci minęło już ponad 30 lat (FOTO)
  2. Plaga Bałtyku w Gdyni i Sopocie. Jest decyzja, przykra wiadomość
Żona Kamila Stocha pęka z dumy. Odebrała nagrodę za swojego męża i pokazała swoje piękne oblicze (FOTO)Żona Kamila Stocha pęka z dumy. Odebrała nagrodę za swojego męża i pokazała swoje piękne oblicze (FOTO)Czytaj dalej

Justyna Kowalczyk przeżyła osobisty dramat

Mało kto wie, że ostatnie sukcesy Kowalczyk, takie jak złoty medal na igrzyskach w Soczi, były okupione wielkim osobistym dramatem zawodniczki. O wszystkim była już biegaczka opowiedziała w rozmowie ze sport.pl w kwietniu 2014 roku. Polka wyznała, że przed Igrzyskami w Rosji była w ciąży.

- Trzy ostatnie lata mojego życia okazały się kłamstwem. Zawiodłam się bardzo. Na początku maja przeżyłam klasyczne załamanie nerwowe - powiedziała w rozmowie. W wywiadzie wyznała także, że spodziewała się dziecka, ale podczas obozu przygotowawczego poroniła. Kowalczyk napisała na swoim koncie na Facebooku "Rok temu straciłam moje Dzieciątko", jednak fani spekulowali, że chodzi o jej psa.

- Napisałam najprostszymi słowami na świecie: straciłam Dzieciątko. Tak, żeby nie było żadnych wątpliwości. Nie wiem, jak można było pomyśleć, że chodziło o psa. Ja nawet rybki w akwarium nigdy nie miałam, bo wychowałam się na wsi, gdzie się zwierząt w domu raczej nie trzyma. Piesek, którego niedawno podarował mi brat, żebym miała się kim zająć, jest moim pierwszym. - powiedziała w wywiadzie.

- Tak, byłam w ciąży, poroniłam rok temu w maju, na obozie treningowym. Na samym początku obozu. Właśnie wtedy, gdy się szykowałam do wyprostowania swoich ścieżek. Wiadomo, że gdybym donosiła tę ciążę, dość zaawansowaną, nie wystartowałabym w Soczi. Miałam już w planie inne życie, przynajmniej na najbliższy rok - wyznała.

- To były przerażające i traumatyczne dni. Tak to się wszystko poplątało, że zostałam z tym sama. Nie mówiłam nic ani trenerowi, ani rodzicom, żeby ich nie martwić. Jedyne, co mogłam zrobić, to próbować sama to ogarnąć - opowiedziała Kowalczyk w wywiadzie udzielonym portalowi sport.pl.

Dramat dwóch polskich sportsmenek. Zostały potrącone przez samochód, teraz walczą o życie i zdrowie. Dramatyczny apel o pomoc, liczy się każda złotówkaDramat dwóch polskich sportsmenek. Zostały potrącone przez samochód, teraz walczą o życie i zdrowie. Dramatyczny apel o pomoc, liczy się każda złotówkaCzytaj dalej

Justyna Kowalczyk szczerze o swoim stanie zdrowia

- Wiele osób, również będących blisko mnie, dowiedziało się o wszystkim niedługo przed wpisem na Facebooku. Wszystko od A do Z wiedziały tylko trzy osoby. A i tak ze sporym opóźnieniem. Dwie z nich nie mogły uwierzyć, że to wszystko prawda. Bo gdy patrzyły na mnie np. w telewizji, widziały inną Justynę - opowiedziała była mistrzyni olimpijska.

- Robiłam swoje. Byłam wrakiem, to wtedy chciałam rzucić narty, ale uznałam, że muszę to wszystko wypłakać i dopiero potem podjąć decyzję. Uznałam, że narty będą moim obowiązkiem, ucieczką. Zdecydowałam, że chcę się mimo tej osobistej tragedii przygotowywać do igrzysk. Dla siebie, dla chłopaków z mojej drużyny - szczerze wyznała Kowalczyk.

- Od ponad roku mam zdiagnozowane stany depresyjne. Od ponad półtora roku walczę z bezsennością. Może by się zebrało kilkadziesiąt nocy, które w tym czasie normalnie przespałam. Walczę ze swoim organizmem, z ciągłymi nudnościami, zasłabnięciami, gorączkami po 40 stopni, lękami. Z problemami, które mi się wcześniej nie zdarzały. W pewnym momencie byle posiłek bywał wystarczającym powodem do wymiotowania. Teraz jest trochę lepiej. Łączyć to wszystko z treningiem jest bardzo trudno. Bywały takie dni, gdy jedynym moim widokiem był sufit w pokoju. Gdy nie miałam siły ani chęci wstać z łóżka, a jedynym pytaniem było: po co? - powiedziała w wywiadzie w 2014 roku.

Zawodniczka wyznała, że wszystkie wywiady i sesje zdjęciowe z jej uśmiechem z tamtego okresu były kłamstwem. - Trochę się naudawałam przez te blisko dwa lata, od kiedy jestem w dole. - wyznała.

Kowalczyk w 2018 roku zakończyła karierę i obecnie jest asystentką trenera reprezentacji Polski w biegach narciarskich.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wybory prezydenckie 2020. Czym są wyniki exit poll?
  2. Bill Gates zabrał głos w sprawie COVID-19. Nie jest dobrze, ale wciąż ma nadzieję, że większość ludzi się zaszczepi
  3. Anna Lewandowska pokazała swój samochód. To wart fortunę postrach szos (FOTO)
  4. Fatalne wieści ws. Jakuba Błaszczykowskiego. Znamy wstępną diagnozę
  5. Potworny nokaut na gali UFC. Okładał rywala, gdy ten był już nieprzytomny (WIDEO)
  6. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News