Kamil Stoch
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Autor Wojciech Olszowy - 29 Grudnia 2020

Kamil Stoch nie mógł dłużej milczeć na temat decyzji Niemców. Nagle zabrał głos, kibice zachwyceni reakcją idola

Kamil Stoch skomentował zamieszanie, jakie miało miejsce wokół reprezentacji Polski przed pierwszym konkursem Turnieju Czterech Skoczni. Najpierw nazwał to "cyrkiem". Skoczek nie siedział cicho, gdy losy jego i reszty zespołu były nieznane i odnosił się do tej sytuacji za sprawą mediów społecznościowych. Teraz dla Stocha jest to "cud".

  • Polscy skoczkowie początkowo byli wykluczeni z pierwszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni
  • Ta decyzja oburzyła kibiców, a także zawodników, którzy komentowali tę sprawę
  • Ostatecznie zmieniono decyzję i Polacy będą mogli skakać
  • Swojego zadowolenia nie kryje Kamil Stoch

Kamil Stoch i jego koledzy z reprezentacji Polski mają za sobą trudne godziny. Wszystko przez decyzję organizatorów Turnieju Czterech Skoczni, którzy wykluczyli występ wszystkich Biało-Czerwonych przez pozytywny wynik testu na koronawirusa u Klemensa Murańki. Gdy trwała walka o udział naszych skoczków w zawodach, ci komentowali całą sytuację w mediach społecznościowych. Robili to Piotr Żyła, a także Kamil Stoch.

Kamil Stoch nazywa decyzję o wykluczeniu zespołu cyrkiem

Kadra Polskich skoczków przyleciała do Oberstdorfu, gdzie we wtorek odbędzie się pierwsza odsłona Turnieju Czterech Skoczni. Okazało się jednak, że mógł to być przyjazd na marne. Jak przed każdymi zawodami przeprowadzono zawodnikom testy na obecność koronawirusa. Niestety, ale po raz pierwszy w tym sezonie jeden z Biało-Czerwonych uzyskał pozytywny wynik. Zakażonym okazał się Klemens Murańka.

Zwykle w takich sytuacjach zakażony zawodnik jest izolowany i nie może startować, a reszta zespołu przy negatywnych wynikach może wziąć udział. Wobec reprezentacji Polski postąpiono jednak inaczej i wykluczono całą drużynę. Ta informacja oburzyła wszystkich. Wściekli byli zawodnicy, działacze oraz kibice. W międzyczasie przeprowadzono kolejne testy, które w przypadku Murańki zakończyły się negatywnym wynikiem. Emocje podnosił także fakt, że koronawirusa wykryto u fizjoterapeuty reprezentacji Niemiec, a mimo to nasi sąsiedzi dostali zgodę na udział w zawodach.

Podjęto walkę o udział polskich skoczków podczas pierwszego konkursu TCS. Polska strona rozpoczęła rozmowy z organizatorami na temat rozwiązań, które można wprowadzić, aby zdrowi zawodnicy mogli wystąpić. Sprawę komentował dyrektor ds. skoków narciarskich w PZN Adam Małysz. - Nie rozumiem tego, jestem rozdrażniony. To poważna sprawa, to walka o turniej i PŚ. Ktoś się w tym wszystkim bardzo pogubił i mam nadzieję, że poczuje naszą siłę. Nie jesteśmy pionkiem, tylko groźnym rywalem, zespołem, który mocno walczyłby. Piszemy protest do FIS i organizatorów, że albo mają powtórzyć kwalifikacje, albo dopuścić wszystkich naszych skoczków do konkursu - mówiła legenda polskich skoków.

Pilne doniesienia z Turnieju Czterech Skoczni. Rywal Polaków w szpitalu, musiał przejść ciężki zabieg, nie wiadomo, co dalejPilne doniesienia z Turnieju Czterech Skoczni. Rywal Polaków w szpitalu, musiał przejść ciężki zabieg, nie wiadomo, co dalejCzytaj dalej

Do całej sytuacji odnosili się także zawodnicy reprezentacji Polski. Zmuszeni byli czekać na rozwój wydarzeń w swoich pokojach i nie omieszkali przekazać kibicom, co sądzą o zamieszaniu wprowadzonym przez niemiecki sanepid. Piotr Żyła kpił z decyzji organizatorów, którą nazwał "kabaretem". Głos zabrał także Kamil Stoch. Na swoim Instagramie zamieścił krótki filmik, na którym żongluje piłkami. Całość opatrzył krótkim podpisem - "Tymczasem taki cyrk".

Kamil Stoch

Kamil Stoch cieszy się ze zmiany decyzji organizatorów

Rozmowy PZN z organizatorami przyniosły skutek. Podjęto decyzję o przeprowadzeniu u Biało-Czerwonych kolejnych testów. Od ich wyniku zależał ostateczny los naszych skoczków. Zdecydowano, że jeśli znów pojawi się wynik pozytywny, poniedziałkowe kwalifikacje będą zaliczone, a w Oberstdorfie Polacy nie powalczą o cenne punkty. Z kolei jeśli wyniki byłyby negatywne, nic nie stanęłoby na przeszkodzie Polakom, jeśli chodzi o udział we wtorkowym konkursie.

Najważniejsza informacja ostatnich dni w skokach narciarskich nadeszła około godziny 10:00. Wtedy to sekretarz generalny PZN Jan Winkiel oficjalnie potwierdził, że po ponownym zbadaniu reprezentantów Polski, testy nie wykazały żadnego pozytywnego wyniku. Oznaczało to zatem to, że spełnił się szczęśliwy scenariusz.

Z takiego obrotu spraw bardzo szczęśliwy jest Kamil Stoch. Kolejny raz zabrał głos za sprawą mediów społecznościowych. Tym razem wstawił on zdjęcie trzech mędrców podążających za gwiazdą betlejemską i napisał "Przecież to czas cudów. Wszystko się może zdarzyć. #świętabożegonarodzenia". On i jego koledzy będą mogli wystąpić w Oberstdorfie, zatem ich szanse na sukces w Turnieju Czterech Skoczni nie zostały przekreślone. Stoch będzie mógł walczyć o trzeci triumf w tych zawodach, Dawid Kubacki będzie bronił tytułu sprzed roku, a będący w świetnej formie Piotr Żyła.

Przecież to czas cudów ???? Wszystko się może zdarzyć #świętabożegonarodzenia

Opublikowany przez Kamila StochaWtorek, 29 grudnia 2020

Teraz Polacy czekają na swoje skoki. O godzinie 14.30 odbędzie się specjalna seria treningowa, w której udział wezmą tylko nasi skoczkowie. O 15:00 skoki próbne oddadzą wszyscy zawodnicy uprawnieni do udziału w zawodach. Właściwy konkurs rozpocznie się o 16.30 i zostanie zorganizowany bez kwalifikacji oraz systemu KO.

Źródło: Onet Sport

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News