Piłka nożna
Pixabay
Autor Bartosz Goluch - 4 Maja 2020

Piłkarz został uznany za zmarłego. Prawda, która wyszła na jaw, zwala z nóg

Piłka nożna właśnie doświadczyła pierwszego przypadku "zmartwychwstania". Cztery lata temu media obiegły informacje o śmierci zawodnika Schalke Gelsenkirchen, jednak okazało się, że gracz żyje i ma się doskonale.

Hiannick Kamba to były piłkarz juniorskich zespołów Schalke Gelsenkirchen i kilku amatorskich ekip. W 2016 roku media podały, że gracz zmarł w Demokratycznej Republice Konga. Kamba miał zginąć w wyniku tragicznego wypadku samochodowego. W rzeczywistości nic podobnego nie miało miejsca.

Nie żyje legenda sportu. Był absolutnym rekordzistą czołowej ligiNie żyje legenda sportu. Był absolutnym rekordzistą czołowej ligiCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Robert Kubica ujawnił, gdzie mieszka. Prawdziwe luksusy, za tysiące euro. Jeden szczegół przyciąga uwagę (FOTO)
  2. Wysiadły z samochodu po kolizji, by zobaczyć co się stało. Zginęły na miejscu

Piłka nożna. Nieprawdopodobny szwindel żony zawodnika

Wszystko przedstawiało się w stu procentach wiarygodnie. Kondolencje składały jego byłe drużyny, a całość potwierdzona została aktem zgonu. Jak informuje "Bild", "zmartwychwstały" piłkarz zdołał nawet wrócić do Niemiec i tam wznowić karierę piłkarską.

Jak donosi niemiecki dziennik, wyjazd gracza oraz jego żony do DR Konga miał zakończyć się porzuceniem zawodnika bez dokumentów, pieniędzy i telefonu. Kobieta poinformowała o jego śmierci, sfałszowała akt zgonu i liczyła na odszkodowanie z powodu jego śmierci.

Żona reprezentanta Polski to prawdziwa piękność. Jej zdjęcie w bikini rozpala do czerwoności (FOTO)Żona reprezentanta Polski to prawdziwa piękność. Jej zdjęcie w bikini rozpala do czerwoności (FOTO)Czytaj dalej

Kobieta odpowie za swój czyn

W sprawie "uśmiercenia" Kamby prowadzone jest śledztwo. Żona zawodnika jest oskarżona o upozorowanie śmierci męża w celu nielegalnego zdobycia odszkodowania. Kobieta nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów.

Hiannick Kamba miał niegdyś szanse zapisać się w pamięci kibiców nie tylko jako ofiara niespotykanego oszustwa. W barwach Schalke trenował m.in. u boku obecnego bramkarza Bayernu Monachium i byłego mistrza świata Manuela Neuera. Bundesliga okazała się jednak zbyt wysokimi progami dla Kamby, który musiał zadowolić się grą w półamatorskich drużynach lig regionalnych. Ostatnio występował w barwach VfB Huels.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Pilny apel do Polaków. Ważne informacje z południa Polski
  2. Od jutra nowe godziny robienia zakupów. Ważne zmiany, które dotkną wszystkich
  3. Nie tylko piłka nożna wraca do gry. Pojawił się pomysł na kontynuowanie NBA
  4. Były reprezentant Polski zdenerwował kibiców. Chce zarabiać więcej jak premier. Innymi pieniędzmi gardzi
  5. Były piłkarz gotuje się przed walką z Najmanem. "Pseduosportowiec. Będzie mu przykro, kiedy dostanie lanie"
  6. Do ZUS wpłynęło już o 6,4 mld zł mniej ze składek. Co z naszymi emeryturami i zasiłkami?

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News