Serie A
instagram.com/zielu94
Autor Mateusz Wysokiński - 14 Stycznia 2020

Polak błyszczy we Włoszech. Kapitalna gra, przecieramy oczy ze zdziwienia

Serie A od dawna jest celem wielu piłkarskich talentów z Polski. Piłkarz reprezentacji Polski, który widocznie odżył pod opieką nowego szkoleniowca, pokazał dzisiaj prawdziwą klasę i doprowadził swój zespół do ważnego zwycięstwa w Pucharze Włoch. Mimo że jego bramka nie została uznana, pokazał się z jak najlepszej strony.

Serie A od kilku lat jest znana z kupowania zawodników z Polski. Kariera we Włoszech udała się wielu piłkarzom, a niektórzy są prawdziwymi gwiazdami swoich ekip. Na jednego z najlepszych zawodników włoskiego potentata wyrasta jeden z kadrowiczów Jerzego Brzęczka, który pokazuje wielką piłkarską klasę u swojego nowego szkoleniowca. Jego dzisiejsza gra w Pucharze Włoch była jasnym przesłaniem do selekcjonera, że może na niego liczyć.

Wypadek skoczka na legendarnej skoczni. To dla niego koniec sezonu, ogromny pech [WIDEO]Wypadek skoczka na legendarnej skoczni. To dla niego koniec sezonu, ogromny pech [WIDEO]Czytaj dalej

Serie A. Świetna postawa Polaka w meczu Pucharu Włoch

O ile ten sezon we Włoszech nie jest dobry dla wszystkich reprezentantów Polski, o tyle niektórzy pokazują się z jak najlepszej strony. Przykładem takiego piłkarza jest Piotr Zieliński, który jest prawdziwym wsparciem dla drużyny Napoli, która dzięki jego dobrej grze zaczyna wracać na właściwe tory. O ile postawa neapolitańczyków w tym sezonie jest co najmniej niezadowalająca, o tyle Zieliński wyróżnia się na tle kolegów i miało to miejsce także dzisiaj - w meczu pucharu Włoch przeciwko Perugii.

W spotkaniu przeciwko Perugii szansę mogli dostać wszyscy trzej Polacy grający w klubie spod Wezuwiusza. Jednak Arkadiusz Milik i Hubert Idasiak przesiedzieli całe spotkanie na ławce rezerwowych i mogli tylko podziwiać grę swojego kolegi, który był bliski strzelenia gola, jednak znalazł się on na pozycji spalonej.

Świetny mecz Zielińskiego. Włoskie media zachwycone Polakiem

O ile spotkanie z Perugią było dla Napoli formalnością, o tyle nie wypada nie pochwalić gry Polaka, który był prawdziwym motorem napędowym drużyny spod Wezuwiusza. Polak napędzał grę ofensywną "Azzurrich" i próbował wpisać się na listę strzelców. To udało mu się w 84 minucie, jednak sędzia spotkania nie uznał bramki, dopatrując się w bramce Zielińskiego spalonego. Niemniej Polak bardzo pomógł drużynie i przekonał wszystkich w klubie, że mogą na niego liczyć.

Spotkanie skończyło się wynikiem 2:0 dla drużyny Polaków po bramkach Lorenzo Insignie. Zawodnik reprezentacji Włoch pewnie wykonał dwa rzuty karne. Z kolei swojej szansy nie wykorzystała sama Perugia, która miała szansę na zdobycie bramki z rzutu karnego, ale Pietro Iemmello został zatrzymany przez Davida Ospinę.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gigantyczne zaskoczenie. FC Barcelona ogłosiła nowego trenera, miliony kibiców pierwszy raz o nim usłyszą
  2. Znany dziennikarz apeluje do Jerzego Brzęczka. "Jeszcze raz o to proszę"
  3. Lukas Podolski komentuje swoją przyszłość. Ważna informacja dla kibiców Ekstraklasy : Tu nigdy nie zagram
  4. Robert Lewandowski apeluje do kibiców. Chodzi o zdrowie małego chłopca
  5. Dawid Kubacki dostał reprymendę od kolegi z kadry. Poszło o jego ostatnie występy
  6. Fanki zamurowało, Justyna Żyła przyznała się do sztucznego poprawienia swojej urody. Do sieci wyciekły zdjęcia "przed" i "po"

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News