Zakłady bukmacherskie
Pixabay
Autor Mateusz Dziubiński - 26 Marca 2020

Epidemia wykańcza branżę zakładów sportowych. Bukmacherzy planują masowe zwolnienia

Zakłady bukmacherskie i oferujące je firmy przeżywają prawdziwy kryzys. Wszystko przez pandemię koronawirusa i masowo odwoływane wydarzenia sportowe. Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich zwróciło się z apelem do polskiego rządu o pomoc. Przedłużający się czas epidemii może prowadzić do masowych zwolnień.

Zakłady bukmacherskie oferowane przez firmy działające na terenie Polski w ostatnich dniach niemal nie istnieją. Wszystko przez pandemię koronawirusa i wstrzymane na całym świecie wydarzenia sportowe, które stanowią o sile oferty poszczególnych firm. Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich postanowiło o pomoc poprosić polski rząd, tłumacząc potrzebę ratowania branży, koniecznością ratowaniem tysięcy miejsc pracy.

DZISIAJ GRZEJE:

            1. Nie żyje Andrzej Kot. Sport był dla niego całym życiem, przykra wiadomość
            2. W kwarantannie nie masz co liczyć na przesyłkę. Poczta Polska wstrzymuje listonoszy
Fatalne wieści ws. reprezentantów Polski. 13 zawodników zagrożonych koronawirusemFatalne wieści ws. reprezentantów Polski. 13 zawodników zagrożonych koronawirusemCzytaj dalej


Zakłady bukmacherskie notują ogromny spadek liczby zawieranych zakładów

Bukmacherzy zmuszeni byli do zamknięcia swoich lokali stacjonarnych, a z zawieraniem zakładów przez internet jest niewiele lepiej, gdyż zwyczajnie brakuje aktualnie dostępnych wydarzeń, które byłyby w stanie wypełnić lukę w ofercie, po najatrakcyjniejszych dla graczy imprezach. Aktualny spadek liczby zawieranych zakładów zdaniem analityków wynosi około 60 procent i z kolejnymi tygodniami ma się jeszcze powiększyć. Przedstawiciele legalnie działających na terenie naszego kraju firm bukmacherskich postanowili działać i o pomoc poprosić polski rząd.

Nie żyje legendarny trener. Poprowadził Francję do tytułu, wielka strataNie żyje legendarny trener. Poprowadził Francję do tytułu, wielka strataCzytaj dalej

Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich proszą o pomoc polski rząd

Przedłużająca się sytuacja braku możliwości prowadzenia usług stacjonarnych oraz ograniczona oferta mogą zmusić firmy do masowego zwalniania pracowników. W całej Polsce znajduje się około 1500 lokali, gdzie można zawierać zakłady. Gwarantują one zatrudnienie około 5 tysiącom osób. Kolejnych kilkaset osób to pracownicy administracyjno, biurowi i konsultanci. Szefowie firm bukmacherskich obawiają się, że nie będą w stanie utrzymać miejsc pracy dla takiej liczby ludzi. Stąd prośba, jaką Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich w oficjalnym oświadczeniu wystosowało do polskiego rządu. Jego treść publikujemy poniżej.

"Od 14 marca 2020 r. zdecydowana większość firm z branży w trosce o stan zdrowia publicznego, swoich pracowników oraz klientów postanowiła czasowo zawiesić prowadzenie działalności we wszystkich placówkach na terenie całego kraju. Zamknięcie lokali naziemnych oznacza gwałtowny spadek możliwości oferowania przez bukmacherów swoich usług, a co za tym idzie drastyczne obniżenie możliwości finansowych poszczególnych firm z branży.

Większość podmiotów nie generuje obecnie zysku oraz nie ma możliwości odrobienia poniesionych strat. W konsekwencji wymusza to konieczność redukcji kosztów stałych – w tym m.in. zwolnienia grupowe – oraz uzasadnione wysokie ryzyko upadłości dużej części z tych podmiotów. Szacuje się, że cały licencjonowany sektor generuje rocznie ok. 7 miliardów zł obrotów i przekazuje do Skarbu Państwa co najmniej 820 milionów zł rocznie w formie samego tylko podatku od gier.

Dodatkowo, dramatyczną sytuację branży pogłębiają następujące czynniki:

1) wysokość obowiązującego w Polsce podatku od gier, którego poziom jest nadal jednym z najwyższych na świecie;

2) funkcjonowanie na rynku podmiotów bez zezwolenia Ministra Finansów (tzw. „szara strefa”), których udział w rynku, zgodnie z zeszłorocznym raportem NIK kształtuje się na poziomie 50 proc.;

3) nieskuteczność blokowania witryn internetowych, które oferują gry hazardowe wbrew polskiemu prawu;

4) wysokość opłat dla niektórych krajowych organizatorów rozgrywek na poziomie 0,5 proc. łącznych przychodów brutto bukmacherów, których zasadność weryfikuje UOKiK.

Licencjonowani bukmacherzy – ze względu na trudną sytuację branży, znaczące obciążenia fiskalne, widmo wzrostu bezrobocia oraz upadłości wielu podmiotów gospodarczych – apelują o rozważenie spełnienia następujących postulatów:

1) obniżenia podatku od gier z 12 proc. na 10 proc. na okres obowiązywania na terenie kraju stanu epidemii, nie krócej jednak niż na okres od marca do sierpnia 2020 r.

2) przesunięcia terminu płatności podatku od gier na wrzesień 2020 r.

Należy przypomnieć, że przez wiele lat branża funkcjonowała w skrajnie trudnych warunkach, była bowiem zmuszona do konkurowania z nielegalnymi, zagranicznymi operatorami, którzy w Polsce działali bez płacenia podatków. Mimo licznych apeli licencjonowanych operatorów nie wprowadzano żadnych efektywnych rozwiązań. Sytuacja zaczęła się dopiero normować po nowelizacji ustawy z 2017 r. Teraz organy państwa powinny jeszcze silniej ograniczać „szarą strefę”, żeby pomóc legalnym firmom w tym trudnym okresie.

Branża nigdy wcześniej nie zwracała się do władz państwowych o pomoc i finansowe wsparcie. Spełnienie powyższych postulatów pozwoli branży bukmacherskiej przetrwać ten trudny dla wszystkich czas, a po normalizacji sytuacji niezwłocznie wrócić do pracy, oferując klientom niezmiennie usługi na najwyższym poziomie, bez równoczesnego zwiększenia się „szarej strefy”, unikającej płacenia danin publicznych w Polsce."

ZOBACZ TAKŻE:

      1. Nie żyje jedna z najmłodszych ofiar koronawirusa. Była jeszcze dzieckiem, serce pęka
      2. Zabójstwo w Warszawie, jedna osoba nie żyje, druga jest ranna. Policja zarządziła blokady
      3. Reprezentant Polski kończy karierę. Kibice nie mogą uwierzyć, wiemy co będzie robił dalej
      4. Reprezentant kraju zaapelował do rodaków w sprawie epidemii. Te rady powinny być ważne dla każdego
      5. Mecz Ligi Mistrzów doprowadził do pandemii? "To nie przypadek"
      6. Przed Wielkanocą KIRDiP ostrzega Polaków, chodzi o jajka. Włochy były 1 z największych producentów jaj w Europie

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News